Od przyrośnięcia do krzesła uratowała mnie dzisiaj Daniela, wywlokła mnie z domu. Jak się ubiera Wojowniczka na spacer? Wskakuje w buty na obcasie i torebkę (w końcu piękna pogoda, lans się liczy i wygląd zewnętrzny), po czym, zamiast szlifować bruk, udaje się na sześciokilometrowy spacer wyżwirowaną ścieżką wzdłuż Manchester Canal. Potem ulega namowom ('- To co teraz robimy?' '- Dobrze, namówiłaś mnie!') i idzie do pubu, skąd dzwoni po męża wracającego z pracy, że skoro ma po drodze, może zabrać Wojowniczkę do domu... A teraz Wojowniczka kwiczy z otartymi stopami, ale zaraz zaloguje się do Margonem i zapomni o bólu ;-)
To jest mój ulubiony pub, 'The Stag', czyli po naszemu 'Jelonek' (zdjęcie z tyłu budynku, bo z powodu otartych stóp nie miałam chęci biegać wokół):

Kiedyś muszę się wybrać z aparatem do środka, tam jest prawdziwy, tutejszy klimat i nie chce się wracać do domu. Jeszcze zdjęcie szyldu:

A że nie robiłam zdjęć na spacerze wzdłuż kanału, zatem zdjęcia z poprzedniego spaceru, znad Mersey, peryferia Warrington:


Poszliśmy z Kubą sprawdzić, czy da się tam gdzieś popływać. Nie da się :-(
Ciotka - mała, ale biuściasta. Oj, ubawiłaś mnie na dobranoc. Ruda i taka podobna... ;)
OdpowiedzUsuńDobranoc więc. I buźka.
Witam! Fanka Diablo no ładnie. Jakiś czas temu grałam w Diablo I i II, ale jak dorwał się mój mąż i syn miałam już dosyć i przerzuciłam się na przygodówki. Polecam "Syberię" super muzyka w grze. Telewizji też dawno się pozbyłam. Przyłapałam się kiedyś, że pstrykam programy bez sensu i nic w niej nie ma. To mi i mojej rodzinie wyszło na dobre. Więcej rzeczy człowiek w domu robi, więcej czyta, szuka dodatkowych zajęć, a i tak brakuje na to czasu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Ja ostatnio grałam,ze swoim 5-cio letnim synkiem(dzisiaj ma 18 lat:) )w SUPER MARIO!!! Siedzieliśmy do 3 rano. Ja byłam zawsze księżniczką,bo ona umiała wysoko i daleko latać,O Matko!To było 13 lat temu.Ach,gdzie te czasy,gdzie?Nie powrócą już,nie...
OdpowiedzUsuńPiękne widoki i ciepłe słoneczko,a u nas zimnica.Ja to jeszcze w piecu palę.Brrr....
W Margonem nie grałam ale słyszałam i może się skuszę ^^ Syberia faktycznie świetna gra :D uwielbiam przygodówki :D warta polecenia jest też "Najdłuższa podróż" I i II (Dreamfall). Moją pierwszą i do tej porty najukochańszą grą jest Gothic choć nie przeszłam jeszcze wszystkich części ;) a z mmorpg polecam Lineage II (na serwerze Vindication, niegdyś Noobwars) świetna gra w klimatach fantasy. Kilka ras do wyboru (ludzie, elfy jasne i mroczne, orki i krasnoludy), różne drogi rozwoju i wspaniały klimat :) echh dawno nie grałam….. i tęsknie :D no ale Gothic na mnie też czeka hehehe
OdpowiedzUsuńŁadnie w tej Twojej mieścinie. Jak w bajce o "Strażaku Samie". Takie same domki i klimat.W gry nie grywam, bo szybko sie denerwuję.Najwyzej Tetrisy.
OdpowiedzUsuńNoys ;)
OdpowiedzUsuńCzy powinnam Cię przeprosić;)?
O grach się nie wypowiadam, bom laik.
OdpowiedzUsuńAle za to okolice masz faktycznie urokliwe :-)
O, hurra, hurra! Jest nas więcej, czyli to nie jest odchylenie, a coś w rodzaju 'normy' :-) O 'Syberii' nie słyszałam, o 'Gothic' i 'Lineage' owszem, ale wtedy nie dałam się wchłonąć. Mam nadzieję, że wkrótce lepiej sobie zorganizuję czas i przestanę pół życia spędzać przed kompem. Ale to za parę tygodni.
OdpowiedzUsuńNastępnym razem muszę się przejść po 'dziurze' w miejscach mniej urokliwych i pokazać brzydką stronę 'Warrington'. Zaprawdę, powiadam, są tu o paskudne miejsca. Z oczywistych powodów nie chodzimy tam na spacery, więc i fotki nie przedstawiają rzeczywistego obrazu...
Agnieszko, przepraszaj, do kolan padaj! Tylko wcześniej napisz, z jakiej przyczyny :-)
Pozdrowienia dla wszystkich, dla Siorki jeszcze buziak!
Hmm,
OdpowiedzUsuńnigdy nie gralam w zadna gre w internecie, nie mam pojecia, jak sie do tego zabrac a i zadna gra nieinternetowa do tej pory mnie nie wciagnela. Za to moj Pan Malz grywal kiedys..Rozumiem swietnie Twoj reisefiber, najgorzej jest kilka dni przed podroza, pakowanie, obmyslanie..a potem jakos to leci...
To ja się chyba niestety też dałam złapać tej grze, proszę Ciotki... Wszystko przez urok osobisty Noys ;)
OdpowiedzUsuńMoja wczoraj stworzona Magiczka, Yealithe, ma dopiero 5 poziom, ale już trzy razy zdążyła zabłądzić >_<
Tja, żeby nie było na mnie... Ostrzegam, wczoraj grałam do późnej nocy, wokół oczu mam czerwone obwódki, a 'białka' wyglądają jak 'białko' w zgniłym jaju.
OdpowiedzUsuńAaale, minimysz, nie mów do mnie 'Ciotka', tu powód:
http://daisydecoupage.blogspot.com/2009/05/czemu-ciotka-i-dlaczego-nie.html
No, chyba że trochę pogramy razem, to wtedy będzie całkiem inna rozmowa :-)
Rozumiem, już nie będę.
OdpowiedzUsuńA dałam się złapać głównie dlatego, że ostatnio nie miałam jak grać. Tęskno mi trochę za światem Spellforce'a czy Sacreda...
Wstyd przyznac, ale mnie tez dopadlo, a wszystko przez mego zlosliwego meza...tylko zobacz, no ale spojrz...lubisz takie! Lajza zlosliwa, bo wie ze mi nie wolno pokazywac takich rzeczy! jestem nalogowcem no i wsiaklam tak jak
OdpowiedzUsuńTy! gram w Luxora i pochlania mi to za duzo czsu- nie moge przejsc ostatniej planszy, ale jak przejde, to koniec z tym!
Trzymaj sie cieplutko i nie przejmuj sie tak bardzo!
buziaki
a ja nazywam sie dreamfall mam 44lvl łowca super jest łówca ale czeba wymieniać strzał€
OdpowiedzUsuńxD
OdpowiedzUsuńO co łazi ? xD